Wykopowe dyskusje o ‚polskiej mentalności’

Pragnę zaprezentować wątek, w którym brałam udział na Wykopie jakieś 3 miesiące temu. Znalezisko, które prezentowało prymitywną kłótnię na targu, przerodziło się w komentarzach w dyskurs polityczny o naszych narodowych cechach, było pretekstem do ukazania się naszych narodowych kompleksów i oryginalnej samooceny. Do udziału w dyskusji zachęcił mnie komentarz Nicolai, trochę się wtedy naprodukowałam, więc pomyślałam, że warto zaprezentować te rozważania na moim blogu.
Zapraszam🙂

_
Kontekst pierwszy – film który wywołał dyskusję: Targowisko w Żarkach

Kontekst drugi – komentarze do filmu na wykopie wykopowy tytuł znaleziska: Polak Polakowi Polakiem

_
Nicolai
Ja może nie tyle o tej sytuacji co o komentarzach do niej. W ogóle nie rozumiem tego kompleksu Polskości. Skąd on się w ogóle bierze? Gdzieś dadzą przykład chamstwa z naszego podwórka to od razu „ach te Polaczki”, „Polak Polakowi Polakiem”, „typowa polska zawiść”. Co wy myślicie, że w innych krajach wszyscy są mili, grzeczni i kulturalni? No nie, chamstwo jest jednakie niezależne od narodowości. Takich prostaków można spotkać w każdym kraju i w cale nie są oni naszą specjalnością. No ludzie! Co z Wami? Jeśli Wy nie będziecie szanować waszej narodowości to nikt nie będzie.
Czasami mam wrażenie, że jest to kierowane jakąś potrzebą dowartościowania się… niestety kosztem rodaków. Ot taki syndrom Warszawki. Ktoś się mieszka w dużym mieście tudzież wyrwie się ze wsi i musi wykrzyczeć swoją lepszość wszem i wobec.
_
ahoq
@Nicolai: Częściowo się z Tobą zgadzam. Aczkolwiek imho społeczeństwa dzielą się na te, które wypracowały sobie pewne normy i stworzyły prawo do którego większość się stosuje (np. Holandia, Niemcy, Austria – oczywiście nie mam tu na myśli wszelkiej maści imigrantów) oraz na społeczeństwa które trzeba karać karać i jeszcze raz karać bo mają na wszystko wyjebane i do żadnych zasad się nie stosują jak Włochy czy Polska. To są postawy głęboko zakorzenione w mentalności i patrząc na historię obawiam się, że nic tego nie zmieni. Ale ja i tak mam na to wyjebane.

_
xBeatax (Ja):
@ahoq: Moim zdaniem głęboko zakorzenioną w mentalności Polaków postawą jest ta którą opisał @Nicolai, że uważamy się za gorszych, od razu uogólniamy, z byle sprzeczki na targu wyliczamy szereg „narodowych cech”, a to niestety kompleksy. Świadczy o tym twój komentarz, ilość wykopów powyższego filmiku, sam fakt opublikowania tego filmiku i jego dalsze rozpowszechnianie np. tu na Wykop.pl. Sądzę, że bardziej prawdopodobne jest to że w Holandii, Niemczech czy Austrii, jak wydarzy się taka sytuacja to nikt tego nie nagrywa w celu innym jak przedłożenie policji lub nie nagrywa wcale, a już na pewno nie po to by pokazać innym Niemcom czy Austriakom – „o patrzcie jacy jesteśmy niewychowani, jaki z nas zły naród, jakie to typowe”, albo – takie społeczeństwa jak nasze „trzeba karać, karać i jeszcze raz karać”. A już to co wyżej napisał @crougher „wreszcie typowe polaczki! szukałem filmiku żeby pokazywać ludziom zza granicy” najdobitniej świadczy o tym jak bardzo nam źle z własną tożsamością i jak lubimy się upokarzać przed innymi.
Każdy tu taki wolnomyśliciel, z politykami się nie utożsamia, ale w jakimś przypadkowym chamie z targu widzi idealnego reprezentanta polskiego narodu i pisze w opisie „Polak”… Toż to uniwersalny całkiem powszechny cham, którego narodowość nie ma tu nic do rzeczy…
_
crougher
@xBeatax: coś w tym jest😉 W sensie, nie żyje mi się źle itd. ale jeśli chodzi o Polskę to jestem realistą, tylko że opisuję zawsze jedną stronę… tę większą stronę bo irytują mnie zachwyceni sobą Polacy.
Mamy łysych pijaczków w bramach, niewykształconych bezrobotnych, wykształconych bezrobotnych, syf w miastach (poza centrami gdzie trzeba się pokazać), beznadziejne drogi i jeszcze duużo, duużo. I mentalność, niepozwalająca Polakom (a właściwie to już polaczkom) na zaakceptowanie tego, że ktoś ma a ja nie. Zazdrość, zawiść i zamiast starać się mieć więcej starają się żeby inni mieli mniej.
Oczywiście są wyjątki, ale ile to jest? 10%? 20?
A najbardziej wkurzają mnie „honorowi patrioci”, którzy dziś poszliby bez zastanowienia bić Ruskich, jutro Niemców, a pojutrze cyganów. Bo tak trzeba, każdy powód jest dobry. Hymn śpiewają zawsze najgłośniej i dla nich Polska to rzecz najlepsza na świecie. Otóż nie jest. Polska to tak na prawdę bagno gówna z kilkoma małymi wysepkami dobrych rzeczy. Nie jesteśmy najważniejsi na świecie, większość ludzi nawet nie wie co to Polska i czemu nie mówimy „Rosja” tylko od razu rzucamy jakimś województwem kiedy się przedstawiamy.
Tu na filmikach mamy przecież reprezentatywną część Polski. Nie tych co normalnie chodzą do pracy i są zadowoleni z życia. Tylko tych co nie potrafią żyć w społeczeństwie (3/4). Świetny filmik z powiązanych „Polka polce podobnie”.
_
Ja:
@crougher: Kiedyś myślałam podobnie, ale wystarczył jeden dłuższy pobyt za granicą i teraz mam zupełnie odwrotne zdanie. To nie kwestia mentalności a warunków życia. Zazdrość, zawiść nie bierze się z narodowych cech, a z tego, że raz jesteśmy sfrustrowani codziennością w naszym kraju: fatalna i droga komunikacja, ceny niedostosowane do zarobków, bezrobocie, by podać kilka przykładów i można mówić ogólnie żeśmy sami sobie winni, ale patrząc na konkretne osoby: taki emeryt – całe życie płacił składki, wypracował swoje, teraz ma z tego wielkie gówno i brakuje mu na godne życie, dziwić się, że nie jest uśmiechnięty jak staruszek z Norwegii i że pluje np. na studenciaka w autobusie? Jemu się wydaje, że ma od niego gorzej a na dany czas zrobił dla państwa więcej. Z drugiej strony student – dziwić się, że mimo iż tu się kształci ma w dupie Polskę i zaraz po studiach emigruje, gdy tu się nie opłaca pracować, kombinuje zamiast się dokształcać, gdy liczą się tylko układy, znowu przykładów można mnożyć. I tak, można powiedzieć, że sami jesteśmy sobie winni, ale konkretnie – czy ten dany student czy emeryt tak tę Polskę zorganizowali czy szereg czynników historycznych, geopolitycznych? A przedsiębiorca, jak ma nie być sfrustrowany jak… nawet nie chce mi się pisać, każdy wie jak jest. I nie chodzi o to by nagrać wkurwionego człowieka i puścić to w sieci i przeżywać „mentalność Polaków”, lepiej sobie psioczmy na polityka, wymagajmy od niego, bo taki sobie wybrał fach więc wymagać można, zrzucajmy winę już bardziej na los, czasy, a jednocześnie róbmy akcje obywatelskie, piszmy w sieci sensowne rzeczy, rzucajmy pomysłami, dogadujmy się, ale dajmy sobie z spokój z hasłami typu: to wina tych z prawicy, nie tych z lewicy, albo: wspaniały naród, ale ludzie kurwy, lub: ta nasza narodowa fatalna mentalność – nie biczujmy się tym, bo to farmazony, które nie motywują do żadnego sensownego działania.
To nie wyjątki są normalnymi obywatelami, wyjątki po prostu stać w tym kraju na normalną, olewczą reakcję na frustrującą sytuację.
Nie wkurzali by cie „honorowi patrioci” a ich nie wkurzałbyś ty, gdyby im się dobrze żyło i tobie, szukamy winnych tylko jak się nie wiedzie. Lepiej patrzeć na przyczyny danego zachowania i to głębsze niż zajęcie kawałka placu i lepiej łagodzić, tłumaczyć drugiego, bo im lepiej się rozumiemy tym silniejsi jesteśmy. Wiem jak to brzmi, ale nosz ludzie opamiętajmy się.
Przykład: Czytałam ok. miesiąca temu w jakiejś gazecie angielskiej artykuł, jak Norwegowie się dziwią nam, że sami sobie robimy krzywdę, bo po zamieszkach w Londynie wszystkie nasze media wyją o tym, że byli tam też Polacy, raptem dwóch, a informacja przekopiowana do zagranicznych portali poszła w świat. Norweg zdziwiony mówi, że oni takie rzeczy tłumaczą, usprawiedliwiają, ich media całą akcje wyciszają a sprawą zajmują się specjaliści, socjologowie, psycholodzy i oczywiście policja. Nikt by nawet nie wpadł na to by jęczeć, jaki to cały naród ma okropną mentalność. Niedawny zamach w Norwegii funkcjonował jak ewenement, przestroga dla całej Europy, a jakby się zdarzył u nas to by pewnie był wstyd, pokazywałby typową polską dzicz… Strasznie przykro, że my nie mamy lepszego zdania o sobie. To jest jedyna rzecz jaką zmieniłabym w całym naszym narodzie i co do której uogólniam, to mit, że jesteśmy dumnym narodem, jesteśmy narodem z cholernymi kompleksami, patrzymy ciągle na te kilka krajów, które są od nas bardziej rozwinięte nie zauważając ile innych nam zazdrości, dla nas cały świat to Ameryka, kilka państw Europy i Rosja… Ale raz – te państwa też nie są idealne, a dwa mamy potencjał by się rozwijać. Nie widzimy, że nie musimy się wszyscy zachowywać jak Jarek K. i szukać winnych obecnej sytuacji, ale szukać porozumienia i sposobów na polepszenie jej.
Jaki cel ma pokazywanie powyższej sytuacji ludziom z zagranicy i innym Polakom? Co mnie obchodzi ta sytuacja? Mam z tego powodu się wstydzić, że jestem Polską, lub za Polskę? Ubolewam raczej nad naszą sytuacją ekonomiczną i polityczną, nad tym, że w wyborach nie startują sensowni kandydaci, że starsi ludzie nie mają za co żyć, że nie mogę znaleźć pracy.. Nie planuję jednak denerwować się z powodu tego, że jesteśmy krajem gdzie mieszkają ludzie o różnych poglądach, że ktoś tam jest honorowy a ktoś nie, że ktoś tak rozumie słowo patriotyzm a ktoś inaczej, nie prowadzę statystyk tych postaw i nie wiem też, kto jest godny potępienia a kto nie. 
_
lucciola 
@xBeatax: popieram. Tylko, że ja bym upatrywała przyczyn naszych kompleksów bardziej w historii i położeniu geopolitycznym. Jesteśmy chyba najbardziej poszkodowanym w historii Europy narodem, wszystkie zawieruchy odbijały się na nas, ale przy tym zawsze wykazywaliśmy się niebywałym heroizmem. I to nas boli – że mimo, iż tyle zrobiliśmy, to nigdy tak naprawdę nie zostaliśmy za naszą waleczność docenieni, bo nasze położenie geograficzne sprawiło, że zawsze byliśmy tylko pionkami w rozgrywkach między wschodem i zachodem.
Nasza frustracja wynika też z tego, że nie umiemy się jednoznacznie identyfikować z którąś ze stron – w stosunku do zachodu czujemy się gorsi, w stosunku do wschodu – lepsi, więc można powiedzieć, że jesteśmy jakby samotni. Nie należymy ani do zachodniego świata, ani do wschodniego.
Ja miałam tylko nadzieję, że moje pokolenie i następne będą mniej zakompleksione, ale jak widać na przykładzie tego wykopu – młodsi mają takie samo myślenie o Polsce i Polakach jak ich rodzice i dziadkowie. Smutne… 
_
Ja: 
A dziękuję za poparcie. Ale tak po twoim poście sobie pomyślałam, że to wszystko ma jeszcze jedną płaszczyznę – pozwoliliśmy zdominować nasz dyskurs prywatny dyskursowi publicznemu, narzucić sobie problemy narodowe – polityczno-historyczne, a to też ma wiele katastrofalnych skutków:

1. Po pierwsze, przez to odsuwamy na bok nasze własne, „przyziemne” problemy, które są bezpośrednią przyczyną frustracji, a tak nigdy się ich nie pozbędziemy. Popatrz, w tym kraju, jak ludzie rozmawiają o ponoć istotnych rzeczach, to padają hasła polityczne, historyczne, Polska, Europa, Wschód, Zachód, górują stereotypy czerpane z dyskursu medialnego, a tak naprawdę to dla zwykłego obywatela teoria. To owszem problem narodu, ale do rozwiązania przez polityków, historyków, oni mają wykształcenie i predyspozycje do tego, a nic nie robią jak tylko umywają ręce zwalając decyzje na ludzi, manipulują opinią publiczną, a przecież społeczeństwo i tak zazwyczaj nie mówi jednym głosem i nigdy nie będzie, bośmy nie państwo klonów. To nie my się powinniśmy nad tym głowić, kto kiedyś komu i ile teraz powinien oddać, za ile lat niedoceniania, bo i tak to nie nasza działka. Dla nas istotne są drogi, ceny, szpitale, szkoły i na ten przykład ziemniaki na targu. A przez tę całą retorykę medialną na ulicę wychodzą tłumy na jakąś rocznicę czy katastrofę, a nie jak np. rząd nie tnie kosztów, a podwyższa podatki, zaniedbuje oświatę czy służbę zdrowia, lipnie reprezentuje za granicą nasze realne, teraźniejsze interesy.
2. Ponadto im więcej dywagujemy nad naszą smutną historią, i jak napisałaś niedocenionym niebywałym heroizmem, tym mamy większą deprechę, którą przelewamy na inne dziedziny. Dodatkowo dzięki takiej a nie innej retoryce narodowej zaszczuwa się jedne grupy społeczne na drugie (przykład: walka zwolenników PiS i PO, w której przez jakiś czas brałam głupia udział), ludzie rzadko rozmawiają bez emocji, choć czy się będą szarpać czy nie to i tak gówno z tego, ale im bardziej się szarpią tym mniej to ma sens. A jak się podzielą w jednej rzeczy to potem ciężko się połączyć, gdy chodzi o jakiś wspólny cel.
3. Dalej, przez tę narzuconą retorykę narodową, zajmujemy się sprawami swoich rodaków tylko, jak chodzi o historię czy wielką politykę, a na aspekty mniej atrakcyjne medialnie, ale właśnie nasze, istotne to jesteśmy już znieczuleni i zniechęceni. Bo po co wspierać jakąś tam garstkę strajkujących ludzi w słusznej dla nich sprawie, jak to mnie akurat nie dotyczy ani Narodu… Tylko, że to nie nasza mentalność a dowód, iż w dzisiejszych czasach na takich postawach zależy rządzącym i podlegającym im mediom i do tego dążą wszelkimi sposobami. I jak się ludzie wykłócają na targu o miejsce to nie tylko wina ich chamstwa i mentalności, ale także faktu, że jednym i drugim ciężko jest sprzedać towar i za to co zarobią wyżyć na tyle godnie, by wszelka frustracja odeszła. Daliśmy sobie wbić do głów że „Polak Polakowi Polakiem” i koniec kropka, tak już będzie na wieki, bo to nasze polskie geny. Nie dajmy się skłócić do końca i wmówić sobie jakim to jesteśmy beznadziejnym i poszkodowanym przez los narodem, tylko weźmy się za nasze własne sprawy. Sami starajmy się coś zmienić, ale nie kosztem innych i porównując się z innymi. Zmieniajmy naszą rzeczywistość za pomocą rozsądnych, sprawiedliwych ocen i działań dotyczących konkretów, a nie abstraktów typu Naród, narodowe cechy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: